czwartek, marca 05, 2009




chorowity tydzień... leniwy do granic wytrzymałości
z miodkowskim u boku, który wspiera mnie w chorobie
do tego z pilotem w ręku, jak to on mówi: "ćwiczymy kciuka":]
telewizor to nie jest jednak taka fajna rzecz - skaczę z kanału na kanał oczekując rzeczy fenomenalnych, a tam kilka fajnych rad i mnóstwo kolorowego życia innych zupełnie obcych mi ludzi i ich problemy
moje życie jest fajne - nie potrzebuję dodatkowych historii osób, które publicznie rozkładają swoje życie na czynniki pierwsze

jest mi dobrze - planujemy przyszłość, cieszymy się tym co jest i tak mi odpowiada...
żadne tam gonitwy za karierą i kto jaki nie jest lepszy i fajniejszy:]

dziś wpadli znajomi - pierw film, paczki chipsów, cola, a potem taka fajny dyskusja o przyszłości, o marzeniach, celach
wyszli, a miodkowski do mnie: "gosiak ale man dobrze, co? mamy wszystko co nam potrzeba. Ważne jest w tym wszystkim to, żeby nie stać się próżnym".
co racja to racja:]

a tak z innej beczki to mam już mega potrzebę pojeździć na holenderce!!! Nie mogę się doczekać wiosny i tego, aż zacznę nią do pracy jeździć:]

11 komentarzy:

ogia pisze...

Śliczna ta środkowa grafika :) Poza tym inspirujące jest to, że doceniasz to, co masz ;)*

Anonimowy pisze...

stuk.puk
czyje te grafiki ?

w_rulonie pisze...

ojj nie pamiętam:]
kiedyś pewnie znalazłam w necie i zapisałam na kompie a wczoraj je wygrzebałam:]

Anonimowy pisze...

to musisz miec prozne otocznie skoro tak bardzo wiazesz proznosc z kariera-czyli przyklady z zycia? chyba ze to to tv faktycznie szkodzi;)

Anonimowy pisze...

albo nie inaczej.piszesz jakby tkwila w tobie mala zazdrosc,ale tlumaczysz sobie icalemu swiatu ze ty masz najfajniej

stacha pisze...

Oj, anonimku nr 2- widzę, że to ciebie zazdrość zżera, bo ty nawet pisać poprawnie nie umiesz;) Faktycznie - za dużo tv ci szkodzi:b I nie masz odwagi się podpisać...żałosne
A propo grafik - służę linkiem:
http://www.laurenbishopillustration.co.uk/index.html

w_rulonie pisze...

jejku jaka dyskusja:] spokojnie bez pięści i pazuuurów....

wydaje mi się że nie mam próżnego otoczenia - raczej najnormalniejsze w świecie, a co do tego czy mam fajnie czy nie to wydaje mi się, że wiodę fajne normalne życie - mi niczego nie brakuje, choć człowiek jest taką istotą, że zawsze będzie chciał więcej. Ale tak jak spojrzę na siebie z boku to nie widzę potrzeby szarpania się, żeby te rzeczy zdobyć. Czy jestem zazdrosna?? na pewno nie w takim zawistnym kontekście, ale wiele rzeczy mi się u innych podoba - co niekoniecznie musi wiązać się od razu z zazdrością:]

dzięki za linka - zaraz dodam do ulubionych, żeby znowu nie zgubić!!

ps. a tv potrafi skutecznie ogłupiać:p:p

moi. pisze...

mam pomysł. nie oceniamy kogoś jeśli nie znamy tej osoby osobiście ;)
A Rulonik z próżnością niewiele ma wspólnego.To jedna z niewielu osób jakie znam, która we wszystkim widzi plusy i cieszy się z drobnych przyjemności.

ściski

Małgorzata pisze...

Gosiak, piękny ten Twój wpis... :))) czytam go i słyszę jak to mówisz i czuje Twoja radość:) a kto Cie nie zna ten głupoty pisze;)

stacha pisze...

Ja tam pazurki mam przycięte;)

Anonimowy pisze...

ja tam nie widze u gosi syndromu proznej lali, dziewczyna cieszy sie z zycia .. czy to jest zabronione w XXI wieku ?


i przepraszam za brak polskich znakow ale o tej godzinie, z historia dramatu i teatru w reku nie jestem w stanie juz patrzec na klawiature ..


the nicest thing .