poniedziałek, lutego 14, 2011



Fru Art Design życzy dużo miłości z okazji Dnia Zakochanych

my świętujemy dziś z Miodkowskim w domostwie - dzień lenistwa i dobrego jedzonka z Okruchą u boku:)))
zdj. by Wrednykot
http://wrednykot.blogspot.com/





Moje najcudniejsze dziecię - Leoś Okrucha
urodzony 3 lutego 2011 o godzinie 11.20
52 cm i 3160 g czystej miłości

jesteśmy już w domku i uczymy się żyć w trójkę
:)))))

niedziela, stycznia 30, 2011


http://www.lauraamiss.com/


totalne przegrzebki netowe w oczekiwaniu na Okrucha
plan jego pojawienia się - 3 luty czwartek
wielkie odliczanie czas zacząć:)))

a dla szpitalnego zabicia czasu piękne rzeczy do obejrzenia
jakby ktoś dysponował nadmiarem gotówki to ja chętnie taki obraz poproszę do domostwa

środa, stycznia 26, 2011





netowe inspiracje
pierw biżuteria Rachel Pfeffer

nadal czekamy na Leosia:)))

czwartek, stycznia 13, 2011


odliczam dni do końca pobytu w szpitalu:))))
w sobotę mija 36 tydzień chodzenia z brzuchem. Lada moment szykuję się do porodu... cesarka będzie na bank, ale już chcę być bardzo po!!!! Chcę być w domostwie z Miodkowskim i Leosiem!!! Leżę w tym durnym szpitalu już ponad 9 tygodni. Świętowałam tu moje i Michała urodziny, święta i sylwestra:))) Jak tyle przeżyłam to dam radę jeszcze więcej znieść. Na razie koordynuję prace nad przygotowaniami mieszkania do przyjęcia malucha i mnie.

Mam fajne plany - mam nadzieję, że się wszystko uda - powolnymi kroczkami będę wszystko zrealizowała!!!

ściskam
wasza big mama;P
ps. kto wie, czy następnym razem nie odezwę się jako prawdziwa mama Leosia:)

piątek, grudnia 10, 2010



Dawno dawno temu ostatni raz tu pisałam.... w między czasie tyyyle się zmieniło:))))
Ale od początku.
Pierwsza sprawa:
-jestem szczęśliwą żoną Miodkowskiego, który jest cudownym człowiekiem
Druga sprawa:
-niedługo zacznę swoją nową rolę życiową - zostanę mamą:)))
Jesteśmy mega szczęśliwi!!! Ukochany wyczekany Leoś ma pojawić się w lutym na tym świecie. Więc jestem brzuchaczem:))) Młody kopie, pląsa i cuda wianki wyczynia w moim brzuszku. Kocham tego nicponia najbardziej na świecie, choć jeszcze go nie ma.

W tym całym szaleństwie są i smutne chwile. 9 listopada trafiłam do szpitala z silną zakrzepicą żył głębokich:( strachu najedliśmy się bardzo bardzo. Tyle to chyba jeszcze nigdy się nie wypłakała i nie nastresowałam. Jak człowiek naczyta się więcej o tej chorobie to można się załamać. Tym bardziej, że nie wykryta na czas i nie leczona kończy się urwaniem zakrzepu, zawałem płucnym i śmiercią:/ Lekarze sami stwierdzili, że tak zaawansowanej choroby dawno nie widzieli. Więc leżę już 31 dzień w szpitalu i dostaję zastrzyki w brzuch. Leżę bo mam całkowity zakaz wstawania z łóżka i chodzenia, żeby zakrzepy mi się nie urwały podczas ruchu.

Dziękuję mojemu kochanemu mężowi za opiekę i pomoc. Nie ma nic bardziej przyjemnego jak dotyk jego dłoni na moich plecach i masaż obolałej skóry od leżenia. Uwielbiam jak masuje mi głowę podczas mycia. Jak siedzi przy moim łóżku i razem planujemy czego to my nie zrobimy jak już wrócę.
Tęsknię za domostwem strasznie, za spacerami, za morzem. W ramach zabicia czasu i z potrzeby serca kupuję ubranka i mebelki dla Leosia przez internet :]
Modkowski tylko paczki odbiera i przynosi mi je pokazać:))))))

Tak czy siak bardzo powoli stan mojego zdrowia się poprawia. Trwa to niemiłosiernie długo i mam momentami chwile zwątpienia. Jednak wiem, że jest to jedyna opcja, żebym zdrowa wróciła kiedyś do domku. W prognozach cały grudzień dalej tu leżę.

Dziękuję wszystkim, którzy cały czas modlą się za moje zdrowie. Za odwiedziny i opiekę. Za wsparcie i ploty:))) Duży buziak dla Asi - mojej ciążówkowej współleżącej w pokoju, dzięki której to leżenie jest milsze. Najśmieszniejsze jest to, że mamy identyczny termin porodu:)))) Smiejemy się, że zeswatamy nasze dzieci i będziemy teściowymi;P


hihihih tak czy siak jestem dobrej myśli, że wszystko się dobrze rozwiąże, a Leoś urodzi się zdrowy i silny.

środa, czerwca 23, 2010













Sesja Fru Art Design
makijaż: Karolina Kruszyńska
Foto: Gosia Michalak
Modelka: Beata
Stylizacja: dowodząca Anita Bizon:)
Światło: Magda Paradowska

sobota, czerwca 19, 2010




dziś poznałam bardzo zdolna Panią, która tworzy przepiękne torebki - cudneee:)
http://olivonoli.blogspot.com/
polecam

wtorek, czerwca 01, 2010

U Łukasza:)


Moje pokraki z Fru Art Design:)



Berlinowe Love - i moc kebabów




ślub - my i Asia Słonecka-Micyk





Ola (siostra) i Jonasz


wreszcie po laaatach wywołałam lomo zdjęcia:)))) uwielbiam je


A ja z okazji Dnia Dziecka sprawiłam sobie prezent - domowe studio fotograficzne:D:D:D
jutro mają lampy i tła dotrzeć

jupi!!!!!!!!!!!

niedziela, maja 16, 2010








od 30 kwietnia 2010 r. możecie nazywać mnie Panią Miodkowską!
bycie żoną jest bardzo przyjemne...

piątek, kwietnia 23, 2010

och i zapomniałam napisać, że od dziewczyn dostałam na panieński cudną bieliznę intimissimi - tylko gatki wybrałam zwykłe nie bokserki - jest cudna:D dziękuję




tydzień do ślubu... a ja w tych przygotowaniach poszukuję butów dla siebie na wiosnę /lato (ślubne już mam :]). Mam już 7 par nowych, a mimo to zawsze coś nowego się znajdzie - obecnie czatuje na te:


te na obcasie są boskie - dziś je mierzyłam
te plastiki trafią do mojej szafy już na początku maja
gumiaki za grosze: