sobota, lutego 11, 2012

Ohhhh wczoraj wraz z Szymkiem  - synem mojego męża - dziś kończy 15 lat - HURA! Sto Lat!, przyleciały do mnie prosto z UK cudowne wiosenne baleriny:) już nie mogę się doczekać cieplejszej pogody, żeby je ubrać. I cały czas zadziwia mnie fenomen cen w Primarku, gdzie w sumie za dwie pary zapłaciłam 20 funtów, a w Polsce te kobaltowe skórzane kosztowałyby ok 200 zł w Zarze czy innym sklepie.

Na razie walczę z mega przeziębieniem (a raczej nasza cała trójca, Szymon jeszcze zdrowy), które spowodowało, że cały dzień chodzę w dresach po mieszkaniu, piję litrami herbatę z cytryną i pociągam nosem. W takich momentach najchętniej spędzam czas owinięta kocykiem z dobrą  książką w ręce:)








2 komentarze:

Anonimowy pisze...

buty przecudowne, chyba już jestem chora :-) a można dostać adres tego sklepu?

gosia michalak pisze...

Primark - dostępne bez żadnego problemu w UK