czwartek, maja 03, 2012

zmiany

Ostatnio nic nie pisałam i troszkę zaniedbałam w_rulonie, ale mam nadzieję, że jakoś to wszystko nadrobię:) Dużo ostatnio pracuję, dlatego każdą wolną chwilkę spędzam na nic nie robieniu - o ile można tak to określić. Okres wiosenny aż prosi się, żeby wykorzystać to co jest za oknem do sesji zdjęciowych, tak więc intensywnie robię zdjęcia, gdzie i kiedy tylko mogę:] Kto nie oglądał i nie wie, niech zerknie sobie na fanpage'a FB Gosia Michalak Photography, gdzie wrzucam swoje prace. No i zapraszam do polubienia:]
No i najważniejsza wiadomość - moje prawie roczne starania się opłaciły i w zeszłym tygodniu dowiedziałam się, że dostałam dotację na rozpoczęcie własnej działalności "Usługi fotografii i stylizacji" :)))))))) Po prostu szczęście 10!!!! W związku z tym teraz zacznie mi się intensywny okres związany z papierologią i załatwianiem formalności, a później cudowne wydawanie tych pieniędzy na sprzęt i rzeczy do sesji zdjęciowych!!!!

Na razie udaje mi się całkiem zgrabnie łączyć rolę mamy Leosia i fotografki - mam nadzieję, że tak będzie dalej! Leo rośnie jak szalony - dziś skończył rok i 3 miesiące, ma super dzikie włosy i w ogóle kocham tego łobuza nad życie:)
A ja wczoraj chyba zbyt intensywnie plażowałam z rodzinką i już wieczorem złapało mnie jakieś świństwo, bo boli mnie całe ciało, gardło też,a w nocy miałam gorączkę. Widzicie pogoda jest zdradliwa więc uważajcie na siebie. Teraz piję herbatę za herbatą i próbuję pozbyć się głowobólu, który zniechęca mnie do czegokolwiek.

Tak czy siak kochani - trzymajcie za mnie kciuki, żeby zlecenia sypały się jedno za drugim:) Bo kocham moją pracę!

No dobra to pokażę Wam na koniec jak ten mały człowiek - mój syn wygląda obecnie:)















5 komentarzy:

coralie pisze...

Gratulacje! trzymam w takim razie mocno kciuki :) fajnie gdy się spełnia swoje marzenia.
synek piękny i rośnie baaardzo szybko.

Anonimowy pisze...

fajnie że napisałaś, po "siądniętym" humorze czekałam na kolejny wpis a tu taka dobra nowina.
czasami mam właśnie taki nastrój, korespondujący z cieplym klimatem Twojego bloga, i wtedy bardzo mnie inspiruje do pozytywnego myślenia. dziękuję za to.

sonia pisze...

Mam pytanie kompletnie nie w temacie. Gdzie kupiłaś takie piękne białe drzwi do swojego mieszkania? ;) jestem w trakcje urządzania swojego i poluję na takie!

a gratulacje, powodzenia i piękny Leon :)

Kamila pisze...

Droga Gosiu. *W rulonie* czytam od bardzo, bardzo dawna. Zawsze mnie inspiruje. Twoja energia i sposób bycia wiele razy dodawały mi sił. Cieszę się, że odhaczasz kolejne plany i spełnione marzenia. Trzymam kciuki!

gosia michalak pisze...

Jaaa! Ile wpisów - dziękuję dziewczynki:)))) No to po kolei odpisuję: Soniu - drzwi już były jak się wprowadzałam, wiec nie mam pojęcia gdzie były kupione:] Trzymam kciuki za urządzanie mieszkania - to sama przyjemność - tylko skarbonka bez dna by się do tego przydała:)

Kamila - w_rulonie jest już stare jak świat - sama czasem zerkam wstecz i wspominam dawne młode lata:P hehehhe!