poniedziałek, listopada 17, 2008




czasu brak na wszystko...
na naukę, na areobik, na zdjęcia, na czytanie
czy to wina jesieni i szarugi za oknem, czy mojego braku przystosowania do gdańska, ale każdego dnia po pracy muszę się zdrzemnąć.... problem polega na tym, że drzemka przeciąga się do ok 2 godzin i wtedy to wogóle nie jestem w stanie nic konstruktywnego zrobić... albo co lepsze potrafię się obudzić dopiero rano...
zmusiłam się do ogarnięcia mieszkania: wysprzątałam łazienkę i podłogi oraz zrobiłam porządki w ciuchach i mega pranie
trochę to przykre, że takie codzienne obowązki traktuję jako mega wyzwanie

tak czy siak odnalazłam moje zdjęcie, które ma pewnie ok 20 lat
można stwierdzić, że od małego byłam fanką mody i nikt mi nie jest w stanie zaprzeczyć, że było i jest inaczej:DDD


oł jes...

4 komentarze:

fantasmagoria_zielone_jabłuszko pisze...

Ruloniku, cudownie wyszłaś na tych zdjęciach, jesteś moją prywatną ikoną mody :] Płaszczyk i żółta czapa są przecudowne. Pozdrówki

kirke pisze...

głowa do góry, nie ma się co przejmować bo zmęczenie, senność i ogólna niechęć to efekty uboczne jesieni, też to znam, ale jesień się w końcu skończy ;)

zupaszczawiowa pisze...

byłaś przedszkolną trendseterką :p chyba, ze to wynik miłości do wielkiego ptaka z ulicy sezamkowej:p

mahda pisze...

urocza dziewczynka bylas, ale to Ci zostalo :)