Coś humor mi siadł ostatnio i ogólnie trochę dołuję się... ahhh mam nadzieję, że minie TO!
A niżej wygrzebane rzeczy z netu - śliczności wszelakie... i pomimo wczesnej pory - dziś idę spać o 21.
sobota, marca 17, 2012
niedziela, marca 11, 2012
środa, lutego 22, 2012
Ahhhh! dziś złożyłam wniosek o dotację na założenie działalności! :)))))))) teraz tylko jedyne co mogę zrobić to cierpliwie czekać. Na szczęście nie ciśnieniuję się (choć bym była bardzo szczęśliwa jak bym dostała pieniądze). Moje odwieczne założenie - co ma być to będzie! Ale ile ja się nasiedziałam nad tym wnioskiem i ile pracy mnie kosztowało zgromadzenie danych i potrzebnych papierzysk to tylko sam Miodkowski wie! na szczęście ten etap mam juą za sobą i mogę zabrać się za inne rzeczy! Obrabianie zaległych sesji zdjęciowych!
Dziś byłam też z Martą, która nie widziałam setki lat, na wyborze ubrań do sesji. I jestem w mega szoku jakie wiosenne kolekcje są piękne i w pastelowych kolorach - stradivarius mnie zachwycił! Ahhhh mogłabym wydać tam fortunę na ubrania i dodatki! Na szczęście fortuny nie mam więc nie wydam:]
Więc ciesze oczy pięknościami z etsy.com
Dziś byłam też z Martą, która nie widziałam setki lat, na wyborze ubrań do sesji. I jestem w mega szoku jakie wiosenne kolekcje są piękne i w pastelowych kolorach - stradivarius mnie zachwycił! Ahhhh mogłabym wydać tam fortunę na ubrania i dodatki! Na szczęście fortuny nie mam więc nie wydam:]
Więc ciesze oczy pięknościami z etsy.com
sobota, lutego 11, 2012
Ohhhh wczoraj wraz z Szymkiem - synem mojego męża - dziś kończy 15 lat - HURA! Sto Lat!, przyleciały do mnie prosto z UK cudowne wiosenne baleriny:) już nie mogę się doczekać cieplejszej pogody, żeby je ubrać. I cały czas zadziwia mnie fenomen cen w Primarku, gdzie w sumie za dwie pary zapłaciłam 20 funtów, a w Polsce te kobaltowe skórzane kosztowałyby ok 200 zł w Zarze czy innym sklepie.
Na razie walczę z mega przeziębieniem (a raczej nasza cała trójca, Szymon jeszcze zdrowy), które spowodowało, że cały dzień chodzę w dresach po mieszkaniu, piję litrami herbatę z cytryną i pociągam nosem. W takich momentach najchętniej spędzam czas owinięta kocykiem z dobrą książką w ręce:)
Na razie walczę z mega przeziębieniem (a raczej nasza cała trójca, Szymon jeszcze zdrowy), które spowodowało, że cały dzień chodzę w dresach po mieszkaniu, piję litrami herbatę z cytryną i pociągam nosem. W takich momentach najchętniej spędzam czas owinięta kocykiem z dobrą książką w ręce:)
czwartek, lutego 09, 2012
Ponieważ prowadzę teraz dwa blogi: jeden to ten - domowo/jedzeniowo/zdjęciowy oraz oficjalny Gosia Michalak Photography i nie zawsze wrzucam te same zdjęcia na obydwa blogi. Jednak dziś robię wyjątek. Chciałam pokazać zdjęcia z małą Marianną, które niedawno robiłam, a że się cały czas uczę i poszerzam moje umiejętności tym bardziej jestem dumna z efektu końcowego....
wtorek, stycznia 31, 2012
Ahhh! Walentynki zbliżają się wielkimi krokami więc czas pomyśleć o tym, jak spędzę ten dzień z moim Lover Boy:) pomiędzy pracą (chyba wszyscy muszą kiedyś zrobić sobie przerwę i odmóżdżyć się nawet kochając najbardziej pod słońcem swoją pracę) grzebałam w necie w poszukiwaniu inspiracji na ten love time:)
No i przy okazji znalazłam mnóstwo innych pięknych rzeczy - wszystko z etsy.com
No i przy okazji znalazłam mnóstwo innych pięknych rzeczy - wszystko z etsy.com
poniedziałek, stycznia 30, 2012
Jestem naładowana taką dawką pozytywnych emocji, że aż mnie rozpiera radość i nosi totalnie! Mam tyle pracy, że nie wiem jak i kiedy zdołam to wszystko ogarnąć, ale uwielbiam taką pracę!
Wczoraj wróciłam z warsztatów fotografii ślubnej i dziecięcej z Olsztyna u przesympatycznej fotografki Pauliny Drozdy. Miałyśmy ręce pełne roboty do tego buzie nam się nie zamykały:))) Ahhh - niebawem pokażę zdjęcia :)
Przy okazji odwiedziłam znajomych, którzy mają słodziastą 4-miesięczna Mariannę - moja małą modelkę!
A teraz ponownie kąski domowo rodzinne - czyli domowe podglądanie.
Przyłapałam moich chłopaków na popołudniowej drzemce. Do tego uwieczniłam Leo w zabawie podczas kąpieli i musiałam zrobić zdjęcia najwspanialszej zupie rybnej Miodkowskiego:)
Jeszcze niedawno w każdej wolnej chwili byłam pochłonięta czytaniem Millenium - obecnie mam inne ważne sprawy i drugą część muszę odstawić na potem...
Wczoraj wróciłam z warsztatów fotografii ślubnej i dziecięcej z Olsztyna u przesympatycznej fotografki Pauliny Drozdy. Miałyśmy ręce pełne roboty do tego buzie nam się nie zamykały:))) Ahhh - niebawem pokażę zdjęcia :)
Przy okazji odwiedziłam znajomych, którzy mają słodziastą 4-miesięczna Mariannę - moja małą modelkę!
A teraz ponownie kąski domowo rodzinne - czyli domowe podglądanie.
Przyłapałam moich chłopaków na popołudniowej drzemce. Do tego uwieczniłam Leo w zabawie podczas kąpieli i musiałam zrobić zdjęcia najwspanialszej zupie rybnej Miodkowskiego:)
Jeszcze niedawno w każdej wolnej chwili byłam pochłonięta czytaniem Millenium - obecnie mam inne ważne sprawy i drugą część muszę odstawić na potem...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































