środa, listopada 12, 2008

domostwo





broszka - muszę się nauczyc takie robic!!!!!



net jest czasu brak
nareszcie wrzucam cosik od siebie:]
fioletowa ściana gotowa, jeszcze brakuje pop artowego stolika i lapmy, ale na wszystko przyjdzie pora
obecnie wspieram miodkowskiego w chorobie
obżeramy się cyni minis, plotkujemy i jak to w chorobie siedzimy w dresach i marudzimy trochę, że to, że śmo, że w totka nie wygraliśmy, że fajnie by było na bahamy pojechac ble ble ble

a moja siostra z mężem mają już połowę biletów lotniczych na wyprawę dookoła świata i jak na razie na osobe wyszło ich po 700 euro na głowe - więc geeenialnie tanio - a bilety mają już aż do nowej zelandii - jak ja im zazdroszczę... i tak cały rok zwiedzania, jeżdżenia ehhhh, no w niemczech się inaczej zarabia więc można sobie pozwolic


ostatni weekend to najazd familii:]
fajnie, że wreszcie zobaczyli gdzie mieszkam i jak...

za miesiąc urodziny - skończę 25 lat - ide jutro do sklepu zainwestowac w dobry krem na zmarszczki:P

wtorek, października 28, 2008

ostatnio fotowo z Karoliną - ściskam!!





kolejny tydzień bez netu.... coraz bardziej zaczyna mnie to irytować.... mam dosyć chodzenia do krewetki, żeby w 5 min przejrzeć pocztę....
odpaliłam gg po przerwie... nawet nie wiem kiedy komu co odpiszę....
ehhhh ćwiczę cierpliwość

za to nadrabiam sprawy mieszkaniowe - powoli bo powoli ale z miodkowskim kończymy szykować to i owo... jesteśmy bliżej końca niż dalej... ale momentami brak czasu i kasy ...

dziś mam wolne w pracy- wyciągnęłam holenderkę, dopompowałam koła i śmignęłam w świat - geeeenialne uczycie - jejku jak mi tego brakowało.... ubrałam się cieplutko - wczoraj zakupiłam płaszczyk malinowy i żółta mega czapę:)))

apropo zakupów - byłam w piątek w top shopie w wawie na otwarciu i takiego rozczarowania to dawno nie przeżyłam - nasz mikro mały polski top shop to pryszcz w porównaniu to tego w londynie.... może 3 rzeczy mi się spodobały ale nie na tyle żebym od razu chciała kupić.... bez sensu - wszyscy czekali na otwarcie, a na dorbą sprawę i tak najlepsze cacka się nie pojawiły w kolekcji... ehhh

wracając do pracy - coraz więcej się uczę - choć czasem jest tyle roboty przy zmianach ścian, dekoracji, ekspozycji i manekinów, że w zeszłym tyg siedziałyśmy z drugą gosią po 13 h w pracy...


obecnie mój świat to miodkowski, praca z naciskiem na praca, jedzenie i kino....
brakuje mi asi kręconej - takiego swojaka - miodkowski to mega mój przyjaciel ale ja chcę moją przyjaciółkę!!! wczoraj analizowałam to wszystko i smutno mi sie zrobiło!

Mam nowe cele - planuję kupno nowego aparatu... już zdecydowałam ale wstrzymam sie do urodzin bo teraz muszę jeszcze wypieniężyć się na uczelnię....

aha i szukam żyrandola.... no masakra przeszłam wszystkie sklepy wnętrzarskie i nic ciekawego nie mam - ma być biały i po prostu cudny - jak ktoś coś wie proszę o namiary...

to by było na tyle:D

środa, października 01, 2008





jestem, żyję, mam się dobrze:))))
przeprowadzka i nowe życie spowodowały totalny brak zapału do netu....
tylko poczta, chwilowe gg i to by było na tyle...

pierwszy tydzień był ciężki - przestawienie się na wczesne wstawanie, brak miodkowskiego w mieszkaniu po pracy (miał na popołudnia) i nowi ludzie dookoła - wszystko to spowodowało, że czułam się trochę zagubiona i taka zawieszona...

ale teraz:D trzeci tydzień już jestem morską dziewczynką... gdańsk jest cudny, morze niebieskie, a mewy duże i głupie:)))) praca fajna, choć jest naprawdę sporo roboty, ale nawet nie zdawałam sobie sprawy, że bycie dekoratorką w sklepie i dbanie o visual salonu wiąże się z tyloma sprawami...:]

tak czy siak wreszcie wybraliśmy kolory do mieszkania, fiolet przetestowaliśmy i właśnie teraz malujemy przedpokój... w weekend kuchnię i pokój.... zdjęcia dopiero wrzucę jak wszystko będzie ukończone:]

a jutro po pracy wawa, studia i spotkania ze znajomymi...

jakby ktoś się pytał jest mi błogo miło i mniamniuśnie...
a teraz wracał do wałka, pędzla i miodkowskiego...

hihihihi

wtorek, września 09, 2008


poszukuję fajnych tapet ściennych - jakby ktoś coś znał proszę o linka...


:) przeprowadzka jednak w sobotę wieczór, a w nocy pewnie ok 3 będziemy rozpakowywali moje graty. Niedziela odsypiam - nie ma mnie:D

piątek, września 05, 2008



mistrzostwooooooo
ja jestemmmmm king bruce lee karate mistrz:D

hehehhe
do przeprowadzki 9 dni wielkie odliczanie rozpoczęte
15 wrzenia pierwszy dzień pracy jako asystentka dekoratora:)
chyba, że przejedę drugi etap rekrutacji na stanowisko asystentki fotografa to wtedy będę mylała, gdzie będzie fajniej
na razie jest mi dobrze i niech tak zostanie bo jestemmmmm king bruce lee karate mistrz:D

sasasa

środa, sierpnia 27, 2008




nerwowy poniedziałek i błogi wtorek - miks straszny. Na początku nic nie szło po mojej myśli - dopadło mnie zniechęcenie, cisza odnośnie pracy i problemy z przeprowadzką , tak że się troszkę poddałam, nawet moja dywiza życiowa "co ma być to będzie" nie pomogła...


nie mogłam znaleźć sensownego transportu do przewiezienia moich gratów - wszędzie ceny były kosmiczne - ok 900 zł. A tu wtorek okazał się łaskawy - znajomy, który ma wege sklep, ze zdrową żywnością, zaproponował swoją osobę i auto do pomocy:)))))) jupiii!! i co najfajniejsze, że jedynie muszę pokryć koszty benzyny.... wiecie co - są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie z ogromnym serduchem - wzamian podaję link do sklepu, który prowadzi - a tak w ramach małej promocji:P http://sklepwegetarianski.pl/

Jutro dwie ważne rozmowy w sprawie pracy... relacje później:]


za 3 h pociąg, komiks pop art do czytania, kryminał agathy christie, w uszach Sigur Rós
to tyle - aha poproszę jeszcze 2 pluszowe króliki

piątek, sierpnia 22, 2008








polaroidowe zoo by http://www.esoule.com/

dzień zakończony wstępnie sukcesem:] rozmowy o prace zaliczone...
ostateczna, a może jeszcze nie ostateczna ale mocno decydująca decyzja (ciekawe stwierdzenie) :))))))) w niedzielę - czekam na tel - co dalej!

poproszę o moją pracę, która doceni moje zdolności, zapał i wielką potrzebę tworzenie

trzymajcie kciuki bo moim marzeniem jest stanowisko dekoratora!!!!

a teraz płyta z Pushing Daisies do laptopa, laptop do torby, torba do ręki i śmigam do pikawy na jabłecznik z lodami i filmodło - tak zamiast obiadu poproszę... miodkowski dopiero wraca o 22, w takiej samotności brakuje mi bliskich znajomych do towarzystwa... hmmm pocieszam się, że wszystko w swoim czasie.... że i w Gdańsku znajdę pokrewne dusze, z którymi będę chciała konie kraść!!!:D


środa, sierpnia 20, 2008

jejku jejku:] ja chcę tyle rzeczy na raz robić!!! aż z tego wszystkiego nie wiem za co się zabrać:]
czemu doba ma tylko 24 godziny??
domagam się więcej czasu w ciągu dnia....
moja lista życzeń:
- więcej czasu
- fajna kreatywna praca wśród kolorowych ludzi
- pieniąseee pieniąsssse na wykończenie wspólno-miodkowskiego mieszkania
- laptop, żeby umilać sobie cotygodniowe jazdy pociągiem do wawy i do trójmiasta oglądając filmy w tym
Pushing Daisies: Gdzie rosną stokrotki, kolejne Gotowe na wszystko i każdy film od moi.moi który jeszcze nie obejrzałam - szczególnie skandynawskie poproszę:]
- chcę mieć talent do rysowania, kupić tablet w końcu i katować go!
- aha i po tej ostatniej przeprowadzce chcę nie przeprowadzać się przynajmniej przez kolejny rok - poproszę bo już zmęczona jestem wiecznym pakowaniem i rozpakowywaniem...

aha to by było tyle na dziś!!!

przeprowadzka za 3,5 tygodnia:D

A oto zapowiedź cudnego serialosaaaaa - pięknie kolorowego!!!



poniedziałek, sierpnia 18, 2008
















po weekendzie :]
kurs windsurfingowy zakończony...
podsumowanie - mnóstwo siniaków, obić, ból krzyża i uszczerbiony ząb
ale przy tym zabawy, śmiechu i super opcji
sasasa

:D

poniedziałek, sierpnia 11, 2008


to ja poproszę o spełnienie mojego małego marzenia i info zwrotne czy tak czy nie.... nie cierpię czekać - ja chcę wszystko od razu tu i teraz!

wczoraj naprawdę się napracowałam, tak zwane pierwsze koty za płoty...
dziękuję Agacie za podrzucanie pod nos nowych linków i Ani za nadzorowanie moich wypocin:)

a teraz poproszę o moją nową pracę:)

czwartek, sierpnia 07, 2008











Wielkie porządkowanie w szafach - 15 kg ciuchów w jednym zestawie - ok 90 szt ubrań i dodatków.
Wszystko jest już na allegro! dla chętnych do obejrzenia:

Czeka mnie kolejne tyle pracy do wykonania!!! ale na razie robię sobie wolne - cd w przyszłym tyg!!!

poniedziałek, sierpnia 04, 2008


jakoby dziś poniedziałek serwuję poniedziałkowe gacie:]
pamiętam czasy gdy miałam zestaw majatasów na każdy dzień tygodnia.... hihihi

zaczął się nowy tydzień, już kolejny miesiąc i tak naprawdę bardzo dla mnie ważny... muszę wszystko mądrze poplanować i ogarnąć, żeby ostatecznie nie zacząć panikować jak zostanie mi bardzo mało czasu!

na myśl o mojej edukacji i zdawaniu egzaminów wrześniowych czuję mega niechęć!!! ale jak trzeba to trzeba!


tak czy siak weekend był intensywny z miodkowskim:D
i wiecie co? mój chłopiec lukrowany gotuje cudne obiady i możecie mi zazdrościć bo powiedział, że w naszym wspólnym mieszkniu działkę pod tytułem OBIADY obejmuje ON! ale żeby nie było aż tak pięknie zmywaniem zajmę się ja (na szczęście jest zmywarka)
hihihihi
to tyle! :P

czwartek, lipca 31, 2008















niebawem wystawię kąski allegrowe:]
już w przyszłym tyg...

a teraz proszę popatrzeć na przecudne książki wy-twórni
grafika i ilustracje palce lizać

chcę być wiecznym dzieckiem
bez trosk i problemów dorosłych