czwartek, sierpnia 30, 2007

złachana mocno... skończyłam obrabiać zdjęcia... jutro decydujący dzień czy moje zdjęcia na tyle się spodobają w agencji, że będziemy razem współpracować... czyli spotkanie z anią!

potem foto justa, a następnie mega pakowanie
jeszcze 2 dni i zobaczę mego książownika...:]

niebawem mamy rocznicę - potrzebuję pomocy... nie wiem co mam kupić/zrobić?
jakieś sugestie?

7 komentarzy:

ziu pisze...

niestety nie pomogę w wyborze prezentu (nigdy nie byłam dobra w wybieraniu czegokolwiek dla facetów ;) )

jeśli można to z miłą chęcią obejrzałabym zdjęcia z owych sesji foto ( większej ilości) byłoby mi niezmierni miło :)

dcake pisze...

romantiko kolacja. jak to mowila babcia. przez zoladek do serca. :P kolory pycha u ciebie! a jesli chodzi o agancje to powodzenia.

w_rulonie pisze...

ohhh co do agencji mam dobre przeczucie:]

nom chyba romantika kolacja to dobry pomysł, ale cosik jeszcze musze wymyśleć:]


ziuuu hmmm musiałabyś mi maila podac, żebym wysłała do pokaznia większa ilość:]

Anonimowy pisze...

Ja proponuje tak:
zrob sobie mnustwo zdjec na ktorych oczywiscie mialabys, na sobie coraz mniej, potem porozrzucaj po korytarzu wraz z platkami roz. droga ta niech prowadzi do kuchni. a tam kolacja, ktora na Niego czeka, bedziesz Ty ;]

ziu pisze...

proszę bardzo ; kicimiau@wp.pl ^^

romantiko kolacyja pomysł wyśmienity! ;)

w_rulonie pisze...

błahahahah ale się usmiałam z pomysłu:p
ziuuu chyba dopiero wyśle po powrocie z trójmiasta - teraz to czyste wariactwo - pakowanie i sajgon:]

ziu pisze...

si , no problemo :D