niedziela, czerwca 10, 2007


dziś mega groszkowo... i morsko - to przedsmak trójmiejskich wojaży... za 18 dni zobaczę się z ciastkiem....


poza tym łepetyna mi nawala - to przez burzę i inne okrucieństwa pogodowo-ciśnieniowe...
nie chce mi się sprzątać, a mieszkanie aż prosi się o solidne szorowańsko:/
eeee jadę z Pauliną na lody - pierdzielnik mieszkaniowy poczeka:]

3 komentarze:

JG pisze...

oo co to jest to w żagielki to?

JG pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
w_rulonie pisze...

to torbałka w takie wzory:] kupiona jakby coś:p