piątek, czerwca 01, 2007

z okazji dnia dziecka życzę sobie i wszystkim dzieciakom
słodkiego lenistwa, kolorowej beztroski i szalonej swobody... :)))

z tegoż też dnia upiekłam cudnościowe ciacho z truskawkami i jak przystało na ten wyjątkowy dzień zjadłam sporawą część na śniadanie, zjem też i na obiad i na kolację, a potem brzuchy łakomczuchy będą mnie bolały.... oł jes.... hihihi

wracając do familijady - mimo, że od ponad dwóch lat mieszkam sama zależności problemowo-rodzinne wytracają mnie z równowagi... wczorajszy wieczór był przeokrutny... normalnie gorąca infolinia - każdy ktoś chciał i wszystko na "wczoraj".... ze złości się pobeczałam i wyłączyłam telefon z gniazdka... bez sensu.... potem 1,5 h zasypiałam bo za dużo złości i myśli kłębiło się w mej głowie.... oki basta napisałam, przeszło i juz nie wracam do tego....

a teraz coś miłego - mój okrutnik najkochańszy przyjeżdża w niedzielę do mnie na dwa dni, fakt nie widzieliśmy się 1,5 tyg i wytęskniłam się solidnie....

niach niachy

5 komentarzy:

pannazofia pisze...

można sie wytęsknić.
świetnie Cię rozumiem, ja będąc jeszcze z dziesięcioosobową rodzinką w jednym domu, mam ochotę conajmniej dwa razy dziennie wyprowadzić się i nigdy nie wrócić... :) tak to już jest z rodzinką.
a Ty sama mieszkasz?

w_rulonie pisze...

sama samusieńka od ponad 2 lat:]

panna zofia pisze...

wspaniale:) zazdroszcze ci:)

panna zofia pisze...

pewnie jakims fartem udalo ci sie zalatwic mieszkanie w miare tanio... :D tez bym chciala...

w_rulonie pisze...

ano fartem fartem - kupowałam gdy ceny w porównaniu do dzisiejszych były o niebo niższe - obecnie moje jest warte 1,5 raza więcej!!!! - zgroza. Mieszkanie samej to same miłe chwile i mega komfort!!!!