piątek, czerwca 01, 2007

Mój najkochańszy okrutnix zrobił mi niespodziewajkę i gdy ja w najlepsze obijałam się w mieszkaniu jak ostatni lump ON wszedł jak gdyby nigdy nic z wielkim bukietem kwiatosów....:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))


A miał w niedziele przyjechać..... KOCHAM GO - MEGO NAJLEPSIEJSZEGO CHŁOPCA JAK NIE WIEM CO!!!!!!!!!!!!!

4 komentarze:

panna zofia pisze...

oj... pozazdrościć takiego chłopca:D pozdrów:)

wróżka z różdżką pisze...

pozazdrościć tych slodkości-wspaniałości :)

JG pisze...

A mój pojechał, miał przyjechać, miał przyjeżdżać...
... i tyle go widziałam.
Także zazdroszczę i szczęścia życzę większego niż moje :)

w_rulonie pisze...

ojj są i złe momenty gdy kłócimy sie jak dzikie koguty:P i każde chce być mądrzejsze